header-photo

Koszty utrzymania kota - podsumowanie

W kolejnych kilku wpisach przedstawiliśmy podstawowe koszty utrzymania kota. Pierwszy post cyklu zawierał podstawowe założenia, w następnym przestawiliśmy wyliczenia dla przykładowej diety złożonej z karmy suchej oraz karmy suchej z elementami karmy mokrej. Przedostatni wpis zawierał koszty żywienia kota głównie przykładowymi karmami mokrymi. Dziś chcemy zakończyć ten cykl i podsumować wszystkie koszty.

Weterynarz Kolejnym cyklicznym wydatkiem, z jakim należy się liczyć posiadając kota, są wizyty u weterynarza. Skala wydatków będzie zależała od wielu czynników takich jak: stan zdrowia naszego pupila oraz to, czy jesteśmy w stanie samodzielnie wykonywać zabiegi pielęgnacyjne, np. przycinanie pazurów. Jeśli będziemy mieli odrobinę szczęścia i trafimy na zdrowego kota w zasadzie jedyne wydatki, z jakimi musimy się liczyć to szczepienia (także u kotów domowych – wiele chorób można bowiem przynieść z dworu np. na butach) oraz odrobaczanie.

Coroczne badania krwi i moczu pozwolą, podobnie jak u człowieka, wykryć ewentualne schorzenia, zanim będzie za późno na ich efektywne leczenie.

Kompletne roczne szczepienie to wydatek około 40-60 zł rocznie w zależności od wybranej szczepionki, razem z odrobaczaniem i wizytą kontrolną wyniesie nas to ok. 100zł rocznie. Polecamy jednakże raz w roku wykonać bardziej kompleksowe badania, które potwierdzą, czy nasz zwierzak jest w dobrej kondycji; koty są dość odporne na ból i najczęściej objawy możemy zaobserwować, gdy choroba jest już dość zaawansowana. Coroczne badania krwi i moczu pozwolą, podobnie jak u człowieka, wykryć ewentualne schorzenia, zanim będzie za późno na ich efektywne leczenie. Taki komplet badań będzie nas kosztował dodatkowe 100zł rocznie, ale może uchronić naszego czworonoga przed niepotrzebnym cierpieniem. Należy pamiętać, że jeśli bierzemy kotka/kotkę, która nie był/a kastrowana, a nie jest to kot przeznaczony do hodowli, należy ją/jego wykastrować. Jest to wydatek jednorazowy – średnio za kastrację kocura zapłacimy 80-100zł, a kotki około 180-200zł.
Nasze wydatki znacząco wzrosną, jeśli kot zachoruje. Jednorazowa wizyta u weterynarza kosztuje około 20-30zł + koszt lekarstw i dodatkowych badań np. krwi czy moczu, przy poważniejszej diagnostyce koszty mogą wzrosnąć nawet do paruset złotych, są to jednak wydatki, z którymi musimy się liczyć decydując się na przygarnięcie zwierzęcia.

Na właściciela kota czeka wiele innych wydatków okazjonalnych. Jednym z nich na pewno jest zakup wyprawki, czyli najpotrzebniejszych kotu rzeczy. Zapewne od czasu do czasu będziemy chcieli sprawić naszemu pupilowi jakąś niespodziankę, kupując mu nową zabawkę, miseczkę do karmy etc. Wszystkie te wydatki są jednak zależne od zasobności naszego portfela.

Podsumowanie Jakie są zatem łączne wydatki na utrzymanie naszego kota? Jak sam widzisz w dużej mierze zależne są one od Twojego podejścia oraz zasobności portfela - nawet dobre jakościowo karmy różnią się ceną. Minimalnym wydatkiem z jakim należy się liczyć zakładając, że naszym celem jest zapewnienie kotu przyzwoitych warunków jest, oprócz wyprawki, ok.35-50zł miesięcznie na wyżywienie (raczej karma sucha, od czasu do czasu gotowa karma mokra lub mięso), ok.20-30zł na żwirek oraz ok.100-200zł rocznie na weterynarza, zakładając, że kot nie będzie chorował.

12 Responses to “Koszty utrzymania kota - podsumowanie”

  1. piotrek Says:

    MAM DWA KOTY JEDEN MAINE COON DRUGI MIESZANKA EGIPSKIEGO Z EUROPEJSKIM
    TO CO CZYTAM O KOSZTACH UTRZYMANIA TO NIE PRAWDA JA TYGODNIOWO NA JEDZENIE WYDAJE OK250 ZL DO TEGO DOCHODZA KOSZTA NASTEPUJACE SZAMPON , PREPARAT DO CZYSZCZENIA USZU,WITAMINY,ZWIREK WETERYNARZ ITD W SUMIE NA WSZYSTKO WYDAJE NA DWA KOTY MIESIECZNIE OK 1200ZL
    ZANIM SIE KUPI ZWIERZAKA TRZEBA SIE ZASTANOWIC CZY NAS STAC
    POZDRAWIAM

  2. Ania Says:

    Piotrek, to, co jest napisane w artykule jest jak najbardziej zgodne z realiami. Wygląda na to, że Ty strasznie przepłacasz, jeśli chodzi o utrzymanie swoich kotów.

  3. Sol Says:

    Dokładnie, zgadzam się z Anią. Mój kotek je zamiennie karmę sucha i mokrą. Weterynarz raz w miesiącu na czyszczenie uszu i pazurki, żwirek - 100 złotych to górna granica moich wydatków. Moja kicia je karmę ze sklepu zoologicznego, którą zresztą podpowiedział mi lekarz. No ale cóż.. Jeśli ktoś nie zna umiaru, to tak ma. :)
    Pozdrawiam.

  4. Anka Says:

    Trudno mi powiedzieć, co może być powodem tak wysokich kosztów wyżywienia kotów “przedpiszcy”. Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie ma to związku z solidna budową kotów tej rasy. Ale chyba nie, ponieważ wyżywienie moich trzech owczarków niemieckich dobrą, polecaną przez weterynarzy karmą kosztuje tygodniowo mniej, niż podana powyżej kwota. 600 złotych miesięcznie na kota to jakaś niewyobrażalna dla mnie suma, chyba że jest to kot wystawowy, który musi mieć zapewnioną profesjonalną “obsługę” 24/7. Roczne (sic!) utrzymanie mojej persicy kosztowało mnie w granicach 1000 złotych (a dożyła u mnie w dobrym zdrowiu sędziwego wieku 18 lat). Fakt, że oszczędzałam na żwirku, bo dama olewała żwirek metaforycznie i załatwiała się wyłącznie do pustej plastikowej kuwety :)

  5. artur Says:

    Piotruś do lekarza zapraszam ale nie do weterynarza do psychiatry

    pozdrowienia dla normalnych
    nie zblazowancych

  6. tatiana Says:

    niewiem czemu tak drogo kosztuje utrzymanie tak malego pupila ale z przykrosciom stwierdzam ze to naprawde wielki wydatek.kot to zwierze ale to tesz istota zywa wiecnie nie lekcewazmy naturalnych potrzeb naszych kotow! wykarmianie go to lekki koszt ale trzeba zaoszczedzic i nie wydawac tyle na nie potrzebne nam rzeczy. to jak na razie wszystko co chce wam powiedziec.

  7. tatiana Says:

    a no tak bym zapomniala ten artur to palant i nic tego nie zmieni to nie jest akustyczne z jego strony ze zachowuje sie jak d e b i l bardzo ci wspolczuje ty glupia s c i e r w o

  8. Mim3sis Says:

    Moja droga tatianko. Chcę Ci powiedzieć, że sama ośmieszasz swoją osobę. Podstawa - gramatyka. Po drugie używając wyzwisk ukazujesz własny baaardzo niski poziom intelektualny.

    Co do 1.2k zł miesięcznie za dwa koty, to można tyle wydać jeśli nie ma co się robić z pieniędzmi oraz gdy się przepłaca.

    Pozdrawiam Patryk

  9. astaroth Says:

    może policzył koszt kupna kota hahahahhaa/?

  10. astaroth Says:

    a tak poważnie- mam dwa brytyjskie kocury. na UTRZYMANIE podkreślam- miesięcznie wydaję ok 300zł , w tym są już kuwety , myszki, zabawki, żwirki itp oraz jedzenie mokre i suche (wyłącznie wysokiej jakości -czyli nie te najtańsze). Warto zakupy robić , jak Ja w sklepach internetowych , gdzie przy kosztach dostawy wychodzi czasami do 50%taniej niż w tradycyjnych sklepach zoo i innych).
    To taka rada.
    Moje dwa brytki są maxymalnie rozpieszczane i nie jestem w stanie wydać na nie więcej niż 300zł!
    Nawet zakupy typu fontanny , drapaki to wydatki jednorazowe- więc można wydać 1000zł. Raz. Ale takie rzeczy starczają na lata:)

    Tak więc kolesiowi z góry gratuluję pomysłowości- stary na co wydajesz? co one jedzą? kawior? ^^

    podsumowując. Kot to wydatek. O ile cenimy jego zdrowie- nie karmimy zwierzęcym mcdonaldsem czyli whiskasami , kitekatami , by potem rósł zdrowo i nie trzeba będzie zostawiać kasy u wetów..
    Ale przy rozpieszczanych rasowcach 300zł to MAX.
    To tyle z mojej strony.

  11. Kania Says:

    Ja piernicze, chcemy z mezem bardzo maine coona i prawde mowiac po tym mailu na gorze zwatpilam czy nas bedzie stac. Choc kolejne sa pocieszajace bede musiala sie jeszcze zastanowic.

  12. Marta Says:

    Witam,
    Kaniu nie masz się co zastanawiać. Jeśli ktoś chce wydać na kota 50 zł miesięcznie to tyle wyda. A jeśli ktoś ma zamiar przeznaczyć na czworonoga setki złotych to też jest to możliwe. Najważniejszy jest złoty środek.
    My jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami kota brytyjskiego. Nasz pupilek dostaje karmę weterynaryjną dla kastrata. Jej koszt to około 100-110 zł. Starcza ona dokładnie na 45 dni :). Żwirek około 20 zł miesięcznie. Do tego czasem zabawki. Wychodzi więc niecałe 100 zł miesięcznie.
    Fakt faktem, na samym początku robiąc kotu wyprawkę (pomijam w tym przypadku koszt samego kota:) ) trzeba trochę wydać. U nas wyglądało to tak: transporter - 130 zł, kuweta + żwirek - 50 zł, karma, do tego miseczki, jakieś zabawki na początek. Trochę się uzbierało tego. Ale za to mamy cudownego kocura i teraz nie wyobrażam sobie jakby go teraz z nami nie było :).
    I oczywiście należy pamiętać o wizytach u weterynarza: szczepionki, odrobaczenie, kastracja.
    Pozdrawiam wszystkich miłośników kotów :)!

    P.S. Kaniu - ja też przed kupnem kota zastanawiałam się, jak to będzie, czy sobie damy radę, również finansowo. Po kilku dniach zupełnie się o tym zapomina, naprawdę! Jeśli się zdecydujecie, to zdasz sobie sprawę, że Twoje obawy były w ogóle niepotrzebne :).

Leave a Reply